Flashback i parę stron z memory

W chwili obecnej wszyscy zaabsorbowani są kolejną edycją festiwalu.  Było minęło  trzeba patrzeć do przodu a nie oglądać sie za siebie i powtarzać sobie anegdoty przy piwku.  W końcu było to hmmm siedem miesiecy temu. Wydawałoby się, że dawniej…  Może by tak jednak odgrzebiemy parę nagrań i zdjęć, od tak, aby zabić nudę, żeby poprzypominać sobie <<stare dobre czasy>>.

Rzecz miała miejsce,  jak wspomniane, siedem miesiecy temu. Miejsce to samo, budynek co stoi na Grabiszyńskiej z szyldem Firlej. Na poziomie zero tego budynku jest sklep spożywczy, dobrze znany wszyskim bywalcom. W tym to wlaśnie sklepie pracują panie, których nerwy były wystawiane wielokrotnie na próbę (dosłownie i w przenośni). Koniec końców są to poczciwe Polki, dla których muzyka to raczej ładne piosenki wykonywane przez równie ładne, o ile nie ładniejsze, dziewczęta. Ale to nie o paniach ze sklepu miała być mowa.  Piętro wyżej przez siedem dni (sporo tych siódemek), rozbitych dokoło dwóch kolejnych weekendów , przewinęło się wielu muzyków i fanów neurotyczno/ post-rockowych i tak dalej klimatów. Tremę, coś pomiędzy stresem a ekscytacją, miała cała załoga, do tego doszedł mały oddział dzielnych wolontariuszy, którym raz jeszcze dziękujemy. Wiadoma sprawa takie imprezy bez ludzi chętnych pomóc za darmo, może jedynie w zamian za możliwość ogladania koncertów, zrobić się nie da.  W piątek rano ciśnienie wynosiło 1005 hPa i już z  rana wszyscy zjechali sie do pracy. Zgodnie z nakazami dobrej rutyny wypili kawę, a palący zapalili papierosa.  Rzecz jasna, że przygotowania rozpoczęły sie na pare tygodni przed tym piątkiem, ale kto by teraz o tym pamietał? Festiwal rozpoczął się z niezła pompą, Baroness zagwarantował sporą publiczność, Ufomammut kawał niezłego surowego mięcha a przecież jeszcze Lento było.

Był to pewnie jeden z bardziej udanych dni festiwalowych. Baroness uznało własnie ten koncert za jeden z najlepszych swoich koncertów w Europie.  Publiczność odebrała ich równie entuzjastycznie, stagejumping przyprawił organizatorów o małe zmartwienie czy aby nasza barierka to wytrzyma.  A to, co po sobie zostawili. Mamy tutaj małego skana z tzw. <<memory booka>> i dla wszystkich niedowierzajacych o to, co napisali:

Baroness memory book

Baroness

Ufomammut, który wywołał małe obawy, czego właściwie można sie spodziewać od nich na scenie i poza nią, zostawił po sobie butelkę whisky dla ekipy technicznej, za co byli bardzo wdzięczni  po całym dniu noszenia sprzętu, rozwijania kabli, wszystkiego tego co tam się wyprawia i chętnie ją skonsumowali.  Okazało się, że załogi było parę dobrych osób, starczyło na dwie kolejki, ale pamietajmy – był pierwszy dzień i wszyscy czuli, że należy odpocząć przed sobotą.

Jakby ktoś się zastanawiał jak własciwie wygląda taki zwierz – kosmiczny mammut – mamy podobiznę,  którą zrobił Poia:

Ufomammut

Ufomammut

Podarujemy sobie dalsze rozkładanie każdego dnia na poszczególne pierwiastki. Najlepiej chyba zobrazują to wybrane filmiki oraz wpisy z <<memory booka>>.  This will destroy you kazało czekać nam cały dzień na swój wpis do naszej księgi. Gdy w końcu wróciła do nas była ciężka i mokra od tuszu.

psychodelic

This Will Destroy You

Niektórzy podeszli do tematu mroczniej, bardziej poetycko.

666

AmenRa

Była też prostota.

united

Aaron Turner

Warto też przypomieć imprezę w Drodze do Mekki, która już niestety nie istnieje. Filmik niestety w nienajlepszej jakości.

Ostatni dzień festiwalu wraz z Minskiem. Panowie gościli we Wrocławiu dwa dni podbijając atmosferę do zenitu.

Dodaj komentarz

Brak komentarzy.

Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

  •  

    Listopad 2009
    P W Ś C P S N
        gru »
     1
    2345678
    9101112131415
    16171819202122
    23242526272829
    30  
  • Autorzy

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.